poniedziałek, 13 lipca 2026

DEKALOG PRZEBUDZENIA


Ci, którzy już dawno wkroczyli na ścieżkę duchową, w pewnym momencie czują, że wszystko jest bezużyteczne i że wszystko stało się dziwne, a nawet nieodpowiednie. Nic w tym nienormalnego, jest to cena, jaką trzeba zapłacić za wejście w inny wewnętrzny wymiar. Potrzebny jest ślad, by nie czuć się zagubionym. Podążanie za nim doprowadzi do tego, że zobaczymy, iż na końcu tunelu nie pojawi się żadne światło obiecywane nam przez pocieszające frazy. Zamiast tego nauczymy się tak urządzać sobie tunel, że już nigdy nie będziemy chcieli go opuścić:
1. Oderwanie się od wszelkich informacji rozpowszechnianych przez stado, takich jak telewizja, gazety, moda, rozmowy w grupach społecznościowych... itp.. Są one w stanie odebrać nam czas na życie, dlatego warto trzymać się od nich z daleka.
2. Rywalizacja i porównanie to największy kapitalistyczny narkotyk. Wiemy, że świat jest wyścigiem w konkurencji "kto ma więcej". Powzięcie decyzji bycia szczęśliwym przegranym owocuje w ten sposòb, że nie patrzymy już na nikogo, nikogo już nie słuchamy, tworzymy własne życie, żyjemy i pozwalamy żyć innym i unikamy wszelkich prowokacji lub wyzwań.
3. Wypracowanie w sobie przyjemności przebywania sam na sam ze sobą, unikanie życia towarzyskiego, wchodzenie w interakcje z innymi w sposòb grzeczny, a nawet gotowość niesienia pomocy, by jednak jak najszybciej wymyknąć się i wròcić do swego wewnętrznego legowiska.
4. Wyczucie, że przebudzenie nie jest miejscem mentalnym, ale stanem emocjonalnym (wibracją). Od tego momentu nie wysuwamy założeń, nie szukamy, nie badamy czy jesteśmy oświeceni, czy jeszcze nie, po prostu nie troszczymy się już o zmierzenie się z tą głupią duchową gorączką.
5. Opuszcza nas strach przed przyszłością, śmierć jest rozumiana jako prawo naturalnej przemiany, Bóg i Diabeł są wewnętrznymi dysocjacjami psychicznymi, które po ponownym zjednoczeniu w nas znikają i stajemy się tą rzeczywistością, w którą wcześniej wątpiliśmy; teraz w nią nie wierzymy, ale wiemy, że ona istnieje (trochę jak ze Świętym Mikołajem: wiemy, że on nie istnieje, ale i istnieje, kiedy decydujemy się być dobrymi, dobroczynnymi, kochającymi).
6. Odkrywamy, że religia i polityka są środkami łagodzącymi dla psychopatycznych megalomanów: dystansujemy się od nich i wolimy nigdy nie interweniować. Przyjmujemy oszałamiające milczenie Boga w stosunku do pierwszych (struktur religijnych) i beztroskę w stosunku do rozwiązania problemu drugich (struktur politycznych).
7. Oddajemy się przepływowi życia, więc nie ma już kontroli, nie ma już poszukiwania winnych, nie ma już poczucia winy, nie ma już poszukiwania sposobu na to, jak zmienić świat lub jak znaleźć rozwiązania, aby ocalić planetę, bo są to miraże stworzone po to, byśmy zapomnieli zmienić siebie.
8. Pieniądze i Władza to dwaj bogowie świata zaprogramowanego na zagładę przytłoczonego tymi aspiracjami. Rozumiejąc to, decydujemy, że jedyną siłą, która ma znaczenie, jest samokontrola, a prawdziwe pieniądze to wewnętrzna wartość. Używajmy pieniędzy w charakterze sługi, a nie w charakterze nauczyciela i starajmy się trzymać z dala od jakiegokolwiek wpływu władzy.
9. Nie gardzimy światem, ale znosimy go ze współczuciem. Nic nas nie gorszy (zbyt wiele widzieliśmy, szczególnie nasze własne wewnętrzne piekło i podłość, by mogło nas coś szokować). Wiemy, że każdy ma swoje własne tempo i to wystarczy, by nie czuć się bardziej rozwiniętym niż ktoś inny, ponieważ wiemy, że jesteśmy nadal mniej rozwinięci od wielu innych: wszyscy jesteśmy na schodach, bo taka jest natura rzeczy; są tacy, którzy wchodzą i są tacy, którzy się wspinają i wiernie czekamy na naszą kolej w wierności sobie, a nie w głodzie oklaskòw. Mòwimy dość kazaniom i nawracaniu.
10. Odczuwamy głęboką nostalgię połączoną z rozczarowaniem: za utraconą i dobrze przeżytą przeszłością, za bliskimi utraconymi i nieodwzajemnionymi, za niepowodzeniami doznanymi i spowodowanymi. W pełni akceptujemy to życie za to, z czego zdaliśmy sobie sprawę: choć zrealizowani, czujemy się nawet pokonani i przegrani, wiemy, że cały czas stracony na nonsensach uczynił nas bardziej wrażliwymi i gotowymi na pełne przeżycie ostatnich kilku lat. Ludzki osąd traci wszelką ważność, czujemy się szach-matowo, ale i tak nadal cieszymy się, że ukończyliśmy tę grę zwaną życiem.


 

niedziela, 19 listopada 2023

SIŁA FOTOGRAFII I WYSIŁEK JEJ ODCZYTANIA

 

Zauważcie, że jeśli opublikujemy zdjęcia bez tekstu, ludzie będą mieli większą frajdę oglądając same zdjęcia (na tym polega sukces sieci społecznościowych takich jak Instagram). Jeśli opublikujemy tekst, musi on być krótki, ponieważ większość ludzi nie znosi czytania, są niezdolni do myślenia, a co gorsza do analizowania i refleksji. Kiedy widzą długi tekst, natychmiast przechodzą dalej, żeby obejrzeć kolejne zdjęcia. Czytanie jest męczące. 

Jung zauważył, że istnieją 4 podstawowe funkcje psychiki: uczucie, wrażenie, myśl i intuicja. Z naszego doświadczenia wynika, że ​​większość ludzi postępuje kierując się dwoma pierwszymi: sercem, czyli wrażeniami, uczuciami, postawą emocjonalną. Ale osoby śledzące nasze grupy to te, które częściej korzystają z dwóch pozostałych: myśli i intuicji, dlatego nie boją się, jeśli teksty są długie. Jung precyzuje dalej, że te 4 postawy należy pomnożyć przez dwie tendencje, czyli osoba może być konstytutywnie ekstrawertyczna, czyli oddana przede wszystkim relacjom ze światem zewnętrznym, lub konstytutywnie introwertyczna, czyli oddana przede wszystkim relacji ze światem wewnętrznym. Jeśli więc dana osoba ma podejście sentymentalne lub emocjonalne, ale jest ekstrawertykiem, jest mało prawdopodobne, by czytała nasze posty. Wejście do świata duchów wymaga introwertycznego popędu lub tendencji. Zrozumieliśmy również, że ludzie, którzy nas czytają, to w większości introwertycy. 

Jeśli jesteś introwertykiem i włożyłeś w czytanie całe swoje serce i emocje, to jesteś idealny na podjęcie podróży inicjacyjnej :)

środa, 11 października 2023

Ile macie lat? ... pytają nas, ale nigdy nie wiem co odpowiedzieć...

 


Kiedy się kocham, czuję, jakbym miała 18 lat...

Kiedy widzę huśtawkę w parku, mam 7...

Kiedy jestem w kuchni i przygotowuję smaczny lunch, mam 30...

Kiedy rozmawiam z mądrą osobą, czuję się tak, jakbym się dopiero urodziła...

Kiedy rozmawiam z moimi dziećmi, czuję się, jakbym miała lat 50...

Kiedy widzę moje wady, moje ograniczenia, czuję, że mam lat 60...

Kiedy umiera ktoś, kogo kocham, mam 80 lat i chciałabym, żeby ktoś był przy mnie...

Krótko mówiąc, nie mam lat, a te, które przeżyłam, już straciłam, nie mam ich. 

Właściwy wiek jest wtedy, gdy zaczynamy robić właściwe rzeczy we właściwy sposòb...

wtorek, 16 maja 2023

 


Oto dwa miejsca, w których istota ludzka szuka odpowiedzi; to dwie świątynie -  jedna bada ducha, a druga materię.

sobota, 17 kwietnia 2021

 

WITAJCIE W MIEJSCU ZAGUBIONYCH 

TU SPOTYKAMY SIĘ WRESZCIE


Ludzie myślą, że przybywają tutaj, do tej grupy, z własnej woli, ale tak nie jest, ponieważ nasze refleksje są prowadzone z wibracją, która dociera do tych wszystkich ludzi, którzy są nastawieni na tę samą częstotliwość serca, która chce z nimi rozmawiać. To świadomość Was tu sprowadza, ponieważ świadomość chce poznać siebie i robi to tylko wtedy, gdy znajdzie neutralne lustro, w którym chce się przejrzeć.

piątek, 26 marca 2021

Pomost między duchem a materią


 Ci, którzy żyją w dualistycznym świecie, dążą do skrajności, więc poświęcają się Bogu i porzucają świat, kochają ducha i ostatecznie nienawidzą, gardzą lub boją się materii, lub wręcz przeciwnie, uwielbiają przyjemność i kpią z cnoty, promują naukę i oczerniają religię. Z drugiej strony, ci, którym udaje się spotkać siebie samych, ze swoją istotą, zdają sobie sprawę z tego, że dwoistość jest istotna, nierozłączna, jesteśmy stworzeni z obu wymiarów, jak strony tej samej monety - żyją razem, ale odrębne, godzą przeciwieństwa i znajdują kompromis, równowagę.

Wszyscy wielcy mistycy i wielcy geniusze nauki zrozumieli, że istnieje przejście między dwoma światami. Od lat staramy się przełożyć terminy naukowe na język duchowy, nasza długa praca polega na przełożeniu na koncepcje psychologiczne tego, co fizyk, chemik lub astronom próbują nam powiedzieć w swojej abstrakcyjnej terminologii matematycznej i analitycznej.

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

YIN-YANG 陰 陽 ... ZDROWIE ... ☤


ISTOTA, KTÓRA JEST W KAŻDYM Z NAS

Wszyscy mamy w sobie istotę, inne ciało, które wielu nazywa astralnym; inni nazywają je wewnęrznym dzieckiem, jeszcze inni duszą lub nowym i świadomym Ja ... Faktem jest, że musimy się odrodzić wewnątrz (biblijne: kto nie narodził się w wodzie i w duchu, nie widzi Boga). Wtedy ten nasz wewnętrzny świat ma związek z astralnymi prawami Natury, dlatego odrodzona osoba jest zdrowsza i tym bardziej będzie cieszyła się siłą myślenia, będzie także w stanie wyrazić jaśniej i skuteczniej formy myślenia, ktòre osiągnie oraz wypracuje pewną równowagę w świecie własnych uczuć. Otaczajmy się pozytywną energią, pozytywnymi ludźmi, Naturą i pięknem. Należy karmić ducha, upiększać swoje wnętrze, a uświadomimy sobie, że jesteśmy częścią znacznie większego i boskiego astralnego Wszechświata.

niedziela, 16 lutego 2020

„Przeżuwanie"


... świat wciąż istnieje nie dzięki nauce i technologii, nie dzięki wielkim gwiazdom świata sztuki i kultury, ani dzięki fałszywym władcom...to wielkość istnienia sprawia, że żyjemy; można ją znaleźć ukrytą w cierpliwości z jaką pszenica dojrzewa na polach, w niekończącym się uporze owadów uwijających się przy kwiatach drzew i krzewów, w sile ciągłego podmuchu wiatru, w ciekawości dzieci, które chcą podążać za dobrem przyswojonym i kochanym, w nadziei zakochanych i kobiet w ciąży, w pełnym mądrości uśmiechu starcòw .... to w tych niewielkich i niekończących się walkach codzienności życie ma swoje miejsce, a nie w wojnach, poprzez ktòre nieliczne jednostki chcą przejąć ropę, złoto, chwałę i przestrzeń kosmiczną.

sobota, 21 grudnia 2019

Marry Christmas!


KOLEJNE DIABELSKIE ŚWIĘTA?

Nie każdy kocha Święta Bożego Narodzenia. Chyba powinniśmy zastanowić się nad przyczyną, bo bywa i tak, że ukrywa się w nich nasza hipokryzja i fałszywe świąteczne szczęście. Dla wielu ludzi są to święta wymuszone jak wymuszony może być obowiązek tryskania szczęściem, entuzjazmem i optymizmem. Wszystko wskazuje na nieodzownie zbliające się świąteczne obchody, ale w głębi serca wiemy, że ta harmonia może także być fałszywa jak wiele plastikowych drzewek choinkowych, iluzoryczna jak światełka o tysiącach kolorów, za pomocą których można ukryć ciemność ludzkiego sumienia. Jest to dobroć wywoływana przez pozory, obowiązki rodzinne i moralne, wszystkie opakowane jak dary, jedyne alibi, za pomocą którego można próbować zmusić dzieci do wybaczenia nam naszej rodzicielskiej nieudolności. Dla nieświadomości nie istnieją ani Święta Bożego Narodzenia, ani Wielkanoc, nie mówiąc już o urodzinach i rocznicach. Dla nieświadomości istnieją tylko te wydarzenia, którym sami nadaliśmy znaczenie i które uznaliśmy za ważne. Ale jeśli nie jesteśmy dla nikogo ważni? Jeśli nie jesteśmy kochani? Jeśli nie czujemy się narodzonym Bogiem w sercu kogoś, kto nas kocha? Jeśli nie ma w nas gwiazdy ani światła pokoju? Wówczas całe to świętowanie jest próżne, efemeryczne, fałszywe - jest jedynie hałasem, społeczną i brutalną konwencjonalnością. Zdarza się i tak, że stajemy przed koniecznością spożywania posiłków z tymi, którzy nas nie trawią, albo których my nie trawimy; stajemy przed koniecznością wydawania pieniędzy (których może i nie mamy), aby uszczęśliwić tych, którym na nas tak naprawdę nie zależy, aby godnie stawić czoła presji społecznej i nie poddać się uczuciom nieadekwatności względem naszych własnych oraz cudzych oczekiwań, bo w miarę zbliżania się Nowego Roku bilans niespełnionych oczekiwań jest nieunikniony - horyzont to zwykła płaska nuda i smutek, które należy ukryć za wszelką cenę. Całą tę sytuację trzeba osłodzić wykwintnymi potrawami i sporą ilością selfie z wyćwiczonymi na okazję uśmieszkami. 
Jaki podarunek winni jesteśmy sami sobie w Święta Bożego Narodzenia? Powinniśmy odrodzić się, odkryć w sobie boskość, oderwać się od wpływów społecznych i konsumenckich. W przeciwnym razie Niech żyje Grinch i jego wieczna świąteczna depresja od obecnego do następnego Bożego Narodzenia!

środa, 18 grudnia 2019

YIN-YANG 陰 陽 ... ❤ ENERGIA


ENERGIA NASZEGO "JA"

Nasze "JA" jest bardzo złożoną istotą, jego konfiguracja energetyczna zmusza początkowo do eksplozji i ekspansji (tak jak gwiazdy, gdy się rodzą), a następnie do kurczenia się (jak czarna dziura). W pierwszej fazie następuje indywidualizacja, czyli naturalna skłonność człowieka do poszukiwania totalności. Jest procesem, który musi rodzić się z wewnątrz, nie może pochodzić z "zewnętrznego nabycia", w przeciwnym razie osoba staje się megalomanem, egocentrycznym, a nawet okrutnym - jeśli znajdzie przeszkody na swojej drodze zwalcza je bez wahania i za wszelką cenę oraz w jakikolwiek sposób. Z zewnątrz nie dochodzimy do tego zindywidualizowania, ponieważ zewnętrzne "JA" nie ma poglądu na zdrową całość, jego podejście jest materialne, a materia - jak wiadomo - z natury jest skończona. 
Ci, którzy postawili się we właściwej perspektywie, gdy osiągną szczyt sukcesu, gdy przeżyją tysiące doświadczeń, porażek, rozczarowań, satysfakcji itp., są w stanie rozwinąć w sobie tkliwość, spokój, potrafią zejść do piekła, pustelnicy potrafią znòw wejść między ludzi, mędrcy potrafią milczeć. "JA", ktòre nie zostało pokonane, nie jest w stanie poddać się, żyć uniwersalnymi prawami obserwując to, co się dzieje bez desperacji, bez osądu, bez udawania, bez wymagań. To życie należy do tych, którzy uciszyli rozum i nie potrzebują osądów, opinii, potwierdzeń, pociech, komplementów ... wyrastają jak źdźbło trawy: nie myślą, czy zostaną zdeptani, podlani czy zjedzeni przez owce, nie myślą, czy będą żółci czy zieloni, nie spieszą się, by szybko rosnąć, nie dbają o to, czy są bardziej zieloni niż trawa obok ... 
To nadmierne zatrzymywanie się nad sobą jest zranionym "JA", jest ego, ktòre nie przestaje myśleć o sobie i gubi się w tych myślach marnując cały swój potencjał. W rzeczywistości ego zawsze chce mieć rację, to jego ulubiona szata, płaszcz i miecz. 
Tymczasem Natura polega na ciągłym wytwarzaniu harmonii, a jej podstawową cechą jest spontaniczność, naturalny przebieg wydarzeń. Na tle spontanicznego ruchu Natury, podobnemu wzrostowi drzewa i przepływowi wody, ruch człowieka jest w dużej mierze sztuczny, ponieważ jest z góry zaplanowany i celowy. Spontaniczność, do której człowiek powinien również się dostosować, nie odpowiada banalnej przyjemności robienia tego, na co się ma ochotę, ale polega raczej na podążaniu za własną naturą w doskonałej zgodzie z kosmosem. Gdy Droga staje się neutralna, a zatem pozbawiona implikacji moralnych, które odróżniają dobro od zła absolutnego, te ludzkie kanony etyczne, które człowiek rzutuje na wszystko, tracą wszelką uzasadnioną spójność. Tutaj, na Drodze (Tao) jest ciszej, nie ciąży osąd i krytyka, ani nawet walka i wspòłzawodnictwo. Działanie jest spontaniczne i skuteczne tylko wtedy, gdy brak jest celów prowadzących do pustki. Pełne i zrealizowane "JA" to Pustka, ale Pustka pełna wszelkiego znaczenia i sensu.

piątek, 6 grudnia 2019

Książka twoim cichym przyjacielem ✉ ✎


Społeczeństwo nie posiadające wiedzy jest masą, 
a kultura bez wartości duchowych jest monopolem ideologiczno - politycznym.


poniedziałek, 2 grudnia 2019

Książkowe cytaty✍


Książki z natury rzeczy są narzędziami demokracji i są krytyczne względem otaczającego nas świata. Jest ich wiele, często pełne sprzeczności pomagają myśleć i dokonywać wyboròw. Dlatego często były cenzurowane, zakazywane, wielokrotnie palone na stosie wraz ze swymi autorami.

- Corrado Augias -

piątek, 29 listopada 2019

YIN-YANG 陰 陽 ... ŚWIĘTA SEKSUALNOŚĆ


Ciało to tylko pòłmisek, który został ci dany po to, 
abyś mògł go używać kosztując przysmaków Ducha.

- P. Yogananda -

środa, 27 listopada 2019

ŚWIAT OCZAMI INDIANINA


Pytanie do Rona Two Bulls, indiańskiego aktywisty:

- Jak my, Europejczycy, możemy wam pomóc?

Ron odpowiedział:
- Kształcąc...edukujcie, edukujcie
waszych ludzi, jeśli naprawdę chcecie nam pomóc!

(...o wiele łatwiej krzywdzić całe narody, gdy świat o nich nie wie...)

Poznaj siebie


Nigdy nie wierz sobie, że jesteś zbyt dojrzały;
pamiętajmy, że zbyt dojrzałe owoce gniją: zawsze można coś w sobie poprawić.

niedziela, 24 listopada 2019

ŚWIAT OCZAMI INDIANINA


Odkrycie czy inwazja?



Nazywacie to "odkryciem Ameryki" co my nazywamy "inwazją Europejczykòw". Co odkryliście? Nic! Zniszczyliście nasze języki, nasze tradycje, nasze wioski, potępiliście naszą świętą nagość,

zabiliście naszą wiarę w imię waszego Boga Ojca wszystkich ludzi, podzieliliście nasz kontynent jak tort na stole waszych kongresòw ojcòw i władcòw świata. Całe to okrucieństwo nazywacie cywilizacją.

PRAWDZIWYM MISTRZEM JEST WIECZNY UCZEŃ


Czarnoksiężnik i czarownica o...
DOBRYM SERCU

Czarnoksiężnicy i średniowieczne czarownice byli głównie alchemikami w tym znaczeniu, że byli niestrudzonymi badaczami umysłu i ducha. Ich magia polegała na dominowaniu materii, a przede wszystkim siebie poprzez kształtowanie swej materii wewnętrznej i tworzenie Alchemicznego Złota, swego boskiego "Ja".
Praktyczny sens polega na tym, że kontrolując i przekształcając siebie kontrolujemy rzeczywistość, ponieważ wszystko jest połączone w swego rodzaju Matrix energii. Ale jeśli nie kontrolujemy siebie, pozostaje nam strach i z obawy dążenie do dominacji nad innymi, nawet poprzez fałszywą magię i czary, które nie mają nic wspólnego z wiedzą. Są za to mieszkaniem przesądów i ignorancji.

poniedziałek, 18 listopada 2019

Demo-crazy


Nie ma większej nierówności niż traktowanie wszystkich w ten sam sposób! Z pozycji władzy społeczeństwo odziera jednostkę z  jej oryginalności, narzucając IDENTYCZNE trajektorie ewolucyjne dla każdej INDYWIDUALNOŚCI i zaszczepiając we wszystkich przekonanie o słuszności „jednomyślnej” ścieżki integracji ze społeczeństwem. Ten „system edukacyjny” jest czystą masową manipulacją ... Dlatego istnieją ludzie zmarginalizowani ... niepewni ... zmuszeni od dziecka do konkurowania i bezlitosnej rywalizacji ... Ròżnice  w tempie nauki dyskwalifikują wielu uczniòw i kwalifikują do kategorii głupcòw ... To samo dzieje się na drodze narzucania każdej indywidualności tej samej metody edukacyjnej ... Tymczasem nie jesteśmy stworzeni z jednej i tej samej formy i każdy z nas ma własne tempo nauki i własne sposoby na przyswajanie wiedzy ...  I jak mamy nie być sfrustrowanymi dorosłymi ?

sobota, 16 listopada 2019

YIN-YANG 陰 陽 ... ŚWIĘTA SEKSUALNOŚĆ


KOBIETA I SPEŁNIENIE ORGAZMU

Kobieta, dla osiągnięcia najgłębszych, najintensywniejszych orgazmòw, tych, które budzą w niej Kundalini i wprowadzają ją w kontakt z Unikalną Istotą wszechświata, esencją natury, która tak jak ona jest stwórcą, musi być w zgodzie z samą sobą. Na przykład: jeśli jest na coś zła, jeśli ma w sobie nagromadzoną urazę, niekoniecznie wobec partnera, lub wątpliwości czy niepewności, to wszystko ją blokuje. Dzieje się tak dlatego, że kobieca przyjemność reaguje na energię, która przychodzi z zewnątrz (penetracja) do wewnątrz (jej pochwy). Wiąże się to z otrzymywaniem czegoś z zewnątrz. Tymczasem gniew, smutki, wątpliwości, niepewności są wewnętrznymi energiami, które starają się wychodzić z wewnątrz na zewnątrz, dlatego zderzają się i kobieta nie pozwala im odejść, nie może, jest zablokowana od wewnątrz. Orgazm, który wypełnia ciało i przepełnia duszę, zawsze najpierw prosi o to wyzwolenie. To dlatego tak wielu z nas zaczyna od kłótni, a kończy na kochaniu się (masochizm) z konsekwencją, że kobieta się jednak nie otwiera; lub chcemy się kochać, a po rozczarowaniu brakiem orgazmu kończymy awanturą lub dąsami. Oto kontrastujące ze sobą energie: używają seksu, aby się uwolnić, podczas gdy seks nie ma nic wspólnego z tymi obawami, zmartwieniami czy czymkolwiek innym. Seks pozwala nam trzymać te cienie na dystans. Tymczasem wielu z nas używa seksu dla wyładowania się i to dlatego zazwyczaj nigdy nie odkrywamy wzniosłej i mentalnej przyjemności seksualnej. Próbujmy więc rozmawiać o odległych problemach, zamiast łagodzić je seksem.

piątek, 15 listopada 2019

Uniwersalny ♥" ♥ ♫ ♥ ♫ kącik muzyczny


Muzyka jest zaledwie muśniętym wszechświatem wibracji, które składają się i rozkładają między sobą, nieustannie zmieniając się w tysięczne i minimalne ułamki czasu. Jest to fala, która przecina cię, harmonizując się z twoimi odczuciami przemijającego momentu.
Zestaw nut granych jednym tchem może tworzyć zupełnie odmienne emocje, a ta sama piosenka proponuje się w różnych kolorach.
Wszystko zmienia się wraz ze mną. To jest migawka jazzu we mnie.

R.Casale