Kiedy ktoś jest niezadowolony z siebie, projektuje to nieszczęście na każdego, kto próbuje go pokochać. Niszczy szczęście, bo nie potrafi go odnaleźć, a my wpadamy w ich pułapkę, bo początkowo ludzie tacy dają nam do zrozumienia, że to w nas szukają swego szczęścia.
Szczęścia nie znajdziemy nigdzie indziej, jak tylko w sobie; nikt nie może nam go dać. Nikt nie ma zadania ukojenia cudzego bólu; wszyscy musimy sami rozwiązać wszystkie nasze problemy, więc miłość drugiej osoby nigdy nie zadziała jak lekarstwo, dopóki nie zaczniemy kochać siebie. Inni mogą pomóc nam zrozumieć tę naszą iluzję, ale nic więcej; ciężka praca spoczywa na barkach każdego z nas.
Zawsze zakochiwałam się w ludziach, którzy nie odwzajemniali mojego uczucia, dopóki nie nauczyłam się kochać samej siebie. Wtedy karma się zatrzymała.
Nadejdzie czas, kiedy pomyślisz, że to już koniec. I to będzie początek.
- Epikur -
Istnieje wiele rodzajów spotkań międzyludzkich. Spotykamy ludzi, z którymi czujemy się dobrze, z którymi możemy dzielić nasz świat. Inne to spotkania, które nas budzą i pozwalają marzyć. Są wyjątkowe spotkania z ludźmi, którzy nas pocieszają, uzdrawiają, dodają otuchy. Są też spotkania życia, te, które przychodzą ze słodyczą i tajemnicą, niszcząc całą naszą równowagę psychiczną i emocjonalną, wydobywając na światło dzienne tę część, której nawet w sobie nie znaliśmy lub której nie mieliśmy odwagi stawić czoła. To spotkania z boskością; od takiej chwili nigdy już nie będziemy tacy sami.
Wiadomości głosowe... Są jednak natrętne i inwazyjne, wchodzą bez pukania. Wolę pisać. Pisanie jest powolniejsze od rozmowy i bardziej cielesne, bo druga osoba jest w naszym umyśle i wyobraźni. Ryjemy na skórze papieru. A kiedy czytamy to ponownie, drżenie emocji powraca. Pisanie jest jak pieszczenie duszy drugiej osoby.
WIELKI PROBLEM DUCHOWY
Jesteśmy tutaj Yin i Yang. Zamieszczamy poważne i humorystyczne treści, duchowe i materialne. Wskazujemy drogę do ponownego odkrycia duszy, ale także do pokochania ciała, bo jeśli nie patrzymy na nagość z czystością, nie ma sensu wierzyć, że jesteśmy duchowo oświeceni. Będziemy raczej po prostu moralistycznymi tchórzami, a podgniła czystość uniemożliwi nam postęp w introspekcyjnym poszukiwaniu. Jeśli ciało nas gorszy, powinniśmy zacząć bać się własnej duszy.
Z czystą kobietą, jeśli jest zakochana, można robić, co tylko się zechce. Zakochana kobieta nie ma już prawdziwego poczucia moralności, całkowicie o nim zapomina. Mężczyźni natomiast są inni; tracą poczucie moralności, jeśli w grę wchodzą pieniądze.
W społecznym konformizmie nigdy nie będziecie mieli mnie takiego, jakim mnie chcecie.
Sam decyduję, kim chcę być i jak chcę być.
Nawet jeśli dostosuję się do społeczeństwa, zawsze zrobię to po swojemu.
Non cogito te, ergo non es...
Nie myślę o tobie, więc nie istniejesz...
Istnieje wiek dorastania, wiek chronologiczny, ale istnieje również wiek malejący, wiek duchowy. Można więc odmłodzić się z wiekiem, jeśli nasz duch jest żywy i radosny, lub odwrotnie, można być młodym chronologicznie, a mieć smutną mentalność starca.
Nadejdzie czas, gdy spełni się proroctwo Lichtenberga, gdy wiara w racjonalistycznego Boga będzie uważana za przesąd, tak jak wiara w Boga cielesnego, cudownego, czyli w Boga chrześcijańskiego, jest już uważana za przesąd; czas, gdy ludzkość zostanie oświecona i ogrzana nie świecą naiwnej wiary ani zmierzchem wiary racjonalnej, lecz czystym światłem Natury i rozumu.
- Ludwig Feuerbach -
Mam smutne przeczucie... nasze zdolności krytyczne gwałtownie słabną, nie potrafimy odróżnić prawdy od tego, co sprawia nam przyjemność, i popadniemy, niemal nieświadomie, w przesądy i obskurantyzm.
- Carl Sagan -
Niektórzy ludzie, gdy nie mogą cieszyć się profanum, oddają się sacrum i doświadczają go poprzez profanację. Ja wolę tych, którzy doświadczają profanum w sposób święty.
Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego, gdy religie zdominowały kulturę społeczeństwa, prostytucja sakralna (jedna z najstarszych form kultu) natychmiast zniknęła, podczas gdy prostytucja świecka pozostała? Jeśli znajdziecie odpowiedź na to pytanie, zrozumiecie, że religia zinstytucjonalizowana to największa forma zepsucia społecznego.
Proroctwo Nietzschego się spełniło: Bóg umarł, żyjemy w społeczeństwie, w którym Bóg objawił się jako mit, duch, ideologia w rękach potężnych, którzy nami rządzą. Ale tak jak wiara jest negowana, wyśmiewana, piętnowana jako przesąd, a boska idea wygnana, tak ludzie, bardziej niż kiedykolwiek potrzebujący zrozumienia wielkiej tajemnicy życia i śmierci, desperacko szukają wiary w jakieś dowolne szaleństwo, które da im nadzieję na przekroczenie skończonej materii. Religia umiera, ale rodzą się okultyzm, satanizm, magia, spirytualizm, guru „zrób to sam” i "supermarketowe" duchowe ścieżki. Jesteśmy watahą wilków poszukujących zaginionej owieczki Bożej. Ostatecznie musimy wymyślić innego Boga, aby móc psychologicznie przetrwać nasze szaleństwo.
Istnieje głęboka różnica między wiedzą a zrozumieniem. Zrozumienie oznacza smakowanie, a zatem głębokie doświadczenie siebie, podczas gdy wiedzieć to po prostu rozróżniać siebie poprzez wiele powierzchownych informacji, ale nigdy tak głębokich jak smak czy zrozumienie. Dlatego wiele osób może o nas wiedzieć wiele, ale nic z nas nie rozumieć.
Łatwo jest zdjąć ubranie i uprawiać seks.
Ludzie robią to cały czas.
Ale otwarcie przed kimś swojej duszy,
wpuszczenie go w swoje lęki,
swoją przyszłość, swój uśmiech,
to jest bycie nagim.
- Marilyn Monroe -
Niektórzy badają geografię kobiecego ciała, poszukując jedynie nieznanych miejsc, egzotycznych zakątków, regionów do podboju. Inni studiują historię: próbują zrozumieć, jak ewoluowała ta dusza.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz