WIECZNOŚĆ NUMERU ZERO
Głupiec, ucieleśniający liczbę Zero, wyrusza w podróż do nieskończoności, ponieważ Zero, zataczając krąg jak łono, z którego uwalniane jest całe światło i materia lub uniwersalna energia (w Kabale źródło nieskończonego światła nosi nazwę Ain), staje się całością. Przypomnijmy, że liczby parzyste są żeńskie, a nieparzyste męskie, Zero zaś jest pierwotnie androgyniczne, czyli Plenum. Jung mówił, że symbol koła (lub kuli, okręgu) objawił się zarówno w prymitywnym wielbieniu słońca, jak i w bardziej współczesnych religiach (buddyzm tybetański), w których Zero, poprzez zanurzenie się w fazie kontemplacyjnej, reprezentuje otaczającą pustkę, przestrzeń. Widzimy jednak Zero w dwóch wymiarach. Ddybyśmy mogli zobaczyć je "geometrycznie", miałoby kształt czasu w wieczności (Wstęga Möbiusa) i oczywiście staje się wtedy symbolem nieskończoności, ponieważ zginając się w czasie i przestrzeni tworzy klasyczny numer 8 (poziomo): ♾️
To jest ścieżka Głupca, ta sama, którą wiele planet i Księżyc, rysuje w ciągu roku na niebiańskich orbitach: Wieczność.
Wstęga Möbiusa ...
Liczba 8, o której mowa jako o symbolu nieskończoności, nie została wybrana przypadkowo (w rzeczywistości jest to Zero, które zgina się w przestrzeni i czasie) - jest nie tylko figurą, ale geometrycznie ma kształt czasu w wieczności (nazywa się Wstęgą Möbiusa). Mały człowieczek nie ustaje w ruchu przemierzając Wstęgi W OBYDWÓCH CZĘŚCIACH, zgięcie czasu sprawia, że przestrzeń jest nieskończona.
Zero powstało w babilońskim systemie liczbowym około 300 r. p.n.e., ale dotarło do Europy za pośrednictwem Arabów, i to z wielkim trudem, ponieważ uważano ją za bezużyteczny i bezwartościowy symbol; w rzeczywistości NIC nie znaczyła. Funkcją Zera było uwydatnienie pustej przestrzeni. W Indiach ideę pustki wyrażano sanskryckim słowem „sunya”, które oznacza również „nieobecność”. Kościół katolicki sprzeciwiał się temu, ale w praktyce Zero uczyniło wszelkie obliczenia bardziej funkcjonalnymi i zrozumiałymi. W ten sposób Zero weszło do codziennego użytku, a jego symbolem stało się koło – starożytny symbol, który już reprezentował Całość, Absolut, Boga w Jego nieskończonej niepojętości. Z jednej strony (Yin) zero to pustka, nicość, nieobecność, ale z drugiej (Yang), geometrycznie, w kole, symbolizuje Absolut, Całość, Boga.
Majowie wymyślili to znacznie wcześniej…
MEDYTACJA NAD NUMEREM ZERO
Numer Zero został zawarty w babilońskim systemie numeracji około 300 rpne., ale dotarł do Europy dzięki Arabom i z wielkim trudem, ponieważ był postrzegany jako liczba bezużyteczna, bezwartościowa, przypisywana NICOŚCI. Funkcja Zera polegała na uwydatnieniu pustej przestrzeni. W Indiach ideę pustki wyrażało sanskryckie słowo „sunya”, które wskazywało również na pojęcie „nieobecności”. Kościół był Zeru przeciwny, ale w praktyce to dzięki Zeru wszystkie obliczenia stały się bardziej funkcjonalne i zrozumiałe. Jego symbol, okrąg, był bardzo starożytny i reprezentował Całość, Absolut, Boga w Jego nieskończonym niezrozumieniu.
Komòrka jajowa matki to Zero. Jej ciężarny brzuch to kolejne Zero ... W prekolumbijskiej Mezoameryce Zero było wszechwiedzącym okiem. Włoskie słowo Zero wywodzi się z weneckiego słowa Zevero, które z kolei pochodzi od łacińskiego terminu Zephirum - w mitologii greckiej symbolizującego wiatr zachodni. To matematyk Fibonacci jako pierwszy użył słowa Zephirum, dedukując je z arabskiego słowa Sifr, oznaczającego „pustkę”. Nasz świat jest Zerem w kosmosie. Jaskinia Pustelnika jest Zerem, ale w tej jaskini znajduje on nieskończoność, w tej pustce czai się Całość. Ròwnież pochwa to Zero, z którego płynie życie i przyjemność. Na Drzewie Życia znajduje się niewidzialny Sefirot, jakby był portalem - nazywa się Da'at. Jest pustką, przestrzenią niezbędną do przyjęcia Całości: świadomości. To Zero, jak Jajko, obejmuje Całość; jak jajko, gdy życie w środku jest gotowe, otwiera się, oddzielają się wody, niebo od ziemi, Yin od Yang. Z tego Zera uwalnia się życie, stworzenie. Mówi się, że Bogini (Ophion w kształcie węża), nie mając miejsca na postawienie stòp, zaczęła tańczyć w kręgu powodując falę wiatru, która wprawiła chaos w ruch, wysiedziała Elementy i wyszło z tego życie. W Arkanach Wielkich to Głupiec wychodzi z Zera, jego ścieżka nie ma numeru, nie ma imienia, jest niewidoczna, ale wychodzi w prawo (Serce, Yin, ku miłości). Głupiec niczego nie posiada, ale i niczego mu nie brakuje, jest bezdomnym wędrowcem, który dociera wszędzie, egzystencja jest jego domem. W pustce swojego szaleństwa znajduje wszelkie racje i powody. Głupiec jest liczbą Zero, ale także ostatnią, 22, ponieważ podobnie jak wąż, gryzie swój ogon, kończy cykl (Uroboro) i przechodzi do wyższej oktawy, na nowy poziom istnienia.
Wielu z nas boi się "zaczynać od zera" lub niczego nie znaczyć, nie mieć żadnej wartości, a to właśnie jest ten moment, kiedy Głupiec odkrywa nową szansę życiową, nową podróż.
A z matematycznego punktu widzenia - czy kiedykolwiek próbowaliście podzielić dowolną liczbę przez Zero? Tak właśnie tworzy Bóg: dzieli siebie przez nic, to znaczy znika, a rezultatem jest: nieskończoność. A mnożenie przez liczbę Zero? Anuluje się, znika. To samo stanie się, jeśli spróbujemy stać się boskimi (mnożenie siebie do n-tego stopnia) nie będąc Niczym: stajemy się Zerem.


%20(1).jpg)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz