niedziela, 3 lutego 2019

EUGEN DREWERMANN

Psychoanaliza nie posiada wielkiej, dobroczynnej siły zbawienia i odkupienia ludzkości. Jest ona prostym narzędziem do wykrywania ludzkiego cierpienia i jego historii zamkniętej w ludzkim sercu. Ale to właśnie dlatego, jak nic innego, nadaje się do uzupełnienia chrześcijańskiej doktryny wiary. Nawet ambicja terapeutyczna może grzeszyć zniecierpliwieniem i egoizmem. Lecz mimo to teologia może ponownie nauczyć się od psychoanalizy tego, co prawnie należy do niej, a co tak często zdradza: bezinteresownej dobroci, która zabrania oceniać i krytykować innych, a zaleca patrzeć jedynie na prawdę ludzkiej duszy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz